poniedziałek, 26 czerwca 2017

Boho jeans, czyli haremki w gwiazdki

Dotychczas było tak, że im dziwniejszy projekt wymyślałam, tym Ula była bardziej przeciwna. Tym razem mi się udało i obie jesteśmy równo zachwycone tymi haremkami! :)


Wizja powstała po zakupie cudnej tkaniny jeansowej w srebrne gwiazdki. Szukałam tylko odpowiedniego wykroju.

Znalazłam w Ottobre 4/2016 model nr 17. Rysunek poglądowy wyglądał obiecująco, ale na szczęście spojrzałam na zdjęcie spodni na modelce. Ups! Mega szerokie nogawki, to była lekka przesada. Od razu je zwęziłam. Resztę pozostawiłam bez zmian.


Ula wygląda w nich tak:


Materiał pochodzi z Miekkie.com. Jest to cieniutka tkanina jeansowa, bardzo miła, wprost idealna na letnie spodnie.


Gwiazdki się niesamowicie świecą, aż sama jestem zdziwiona. Nie było problemów z prasowaniem, mam nadzieję, że po kilku praniach nadal będą takie piękne. Jednak do suszarki chyba nie odważę się ich wrzucić :)


Z tyłu spodni są naszyte dwie kieszonki z ozdobnymi marszczeniami. Trochę było z tym roboty, ale lubię takie detale. Ciut znikły przy tym gwieździstym wzorze, pewnie na gładkim było by je lepiej widać.


Sporo zabawy było z marszczeniem dołu nogawek. Wykrój przewidywał marszenie gumonicią, ale takiej nie posiadam. Użyłam więc dość cienkiej, okrągłej gumki, którą przyszyłam zygzakiem.


Żeby dodać trochę boho smaczku przeciągnęłam przez szlufki sznurek z chwostami. Dobrze, że mam jeszcze zachomikowane różne włóczki i szydełka :) Sznureczek powstał z dwóch rodzai różowej włóczki - jedna była gładka, a druga miała kolorowe pęczki.




I jak Wam się podobają? Bo ja jestem z nich mega dumna :)


P.S. Rośnie mi mała modelka :)


17 komentarzy:

  1. Ależ świetne, mała wygląda w nich bombowo. Ja ten Twój trud włożony w dopieszczenie detali widzę, więc myślę, że warto trochę bardziej się przyłożyć, bo owocuje to po prostu lepszym efektem. Cała stylizacja córci- urocza:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :) Ja po prostu jestem w szyciu pedantką i wszystko musi być dopieszczone na maksa :)

      Usuń
  2. Podobają i to jak , wykończenie nogawek przypadło mi najbardziej do gustu bo tworzy spodnie ala alladynki i mała wygląda jak Dżasmina z Alladyna ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będę musiała pokazać jej tą bajkę :)

      Usuń
  3. PRZEPIĘKNE!!! zawsze powtarzam że detale robią większą robotę niż całe szycie :) a teraz lecę zobaczyć czy mam ten numer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wydaje mi się, że te detale to potrafią docenić tylko osoby szyjące. Ale fakt, że dopracowane ubranie całościowo lepiej się prezentuje :)

      Usuń
  4. Uwielbiam ten materiał - u mnie będzie, zgodnie z życzeniem - spódniczka. Pięknie uszyte spodnie, te marszczenia na kieszonkach i pasek są słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ula niestety jeszcze do spódniczek się nie przekonała, a taka w gwiazdki na pewno będzie prześliczna!

      Usuń
  5. O mamo!!! Toż to istny cud.Ula wygląda bosko,od razu widać,że jej się podobają,inaczej pozuje w tunikach :) detale świetne,a ten pasek,no jak wisienka...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, trafiłaś w sedno! A my z mężem się zastanawialiśmy, co się stało, że tak chętnie pozowała i fajne zdjęcia wyszły :)

      Usuń
  6. Cudowne <3 zakochałam się;-) ja chce takie dla siebie i córki :-*
    Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też myślę, co by takie dla siebie uszyć :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię haremki, szarawary, alladynki czy jak je kto nazywa. Noszę je często i z lubością! Nawet wieki temu na swojej studniówce wystąpiłam w spodniach na wzór Sindbada Żeglarza robiąc tym wiele zamieszania :) Choć zazwyczaj wybieram te bardzo szerokie i z bardzo mocno obniżonym krokiem w zasadzie niemal do linii kostek czym tworzą coś na wzór spódnicy z mankietami :) to ta gwiezdna propozycja ogromnie mi się podoba. Sama bym nosiła takie portki!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię haremki, szarawary, alladynki czy jak je kto nazywa. Noszę je często i z lubością! Nawet wieki temu na swojej studniówce wystąpiłam w spodniach na wzór Sindbada Żeglarza robiąc tym wiele zamieszania :) Choć zazwyczaj wybieram te bardzo szerokie i z bardzo mocno obniżonym krokiem w zasadzie niemal do linii kostek czym tworzą coś na wzór spódnicy z mankietami :) to ta gwiezdna propozycja ogromnie mi się podoba. Sama bym nosiła takie portki!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja osobiście w takich z niskim krokiem siebie nie widzę, ale taką wersję z szerszymi nogawkami bardzo lubię :)

      Usuń
  9. Ale świetne portaski! :D Widziałam co nieco zdjęć z ich tworzenia na Twoim Instagramie i już sam materiał urzeka, a co dopiero gotowy projekt! Powiem to głośno - jestem w tych spodenkach zakochana! :)

    Pozdrawiam i życzę Ci kolejnych takich świetnych projektów!
    Adrianna - Adzik tworzy :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...